Panna Anna czyli Anna Szczypczyńska

Blogerka – autorka bloga pannaannabiega.pl

Dziennikarka – zaczynała w Radiu Wawa, potem pracowała w Wirtualnej Polsce, w serwisie gazeta.pl. Ostatnie lata na etacie spędziła w redakcji National Geographic Polska. Aktualnie współpracuje z magazynem Be Active, gdzie co miesiąc publikuje swoje biegowe felietony. Trzy lata temu odważyła się przejść na swoje, założyła własną działalność i zaczęła podróżować. Przez pewien czas mieszkała w Holandii, gdzie urodziła się jej córka Nela, a od roku z całą rodziną przebywa na Lazurowym Wybrzeżu. Dlaczego akurat tam? Bo kiedy tutaj przyjechaliśmy i poszłam na pierwszy trening, wróciłam ze łzami w oczach i powiedziałam:  ja chcę tutaj biegać na co dzień. Zakochałam się w tych terenach do szaleństwa! – wyjaśnia.

W chwilach wolnych od pracy biega lub trenuje siłowo. W sporcie zakochała się późno, bo zaledwie dziesięć lat temu. Wcześniej miała wieczne zwolnienie z wuefu, a jej ulubioną aktywnością był clubbing. Kiedy w 2012 roku przebiegła swój pierwszy maraton, stwierdziła, że chce pokazać innym, iż nigdy nie jest za późno na zmiany. Zawsze można zakochać się w sporcie i zmienić swoje życie na lepsze. Wtedy założyła bloga pannaannabiega.pl i zaczęła się dzielić ze światem swoją pasją. Druga pasja to pisanie. W 2017 roku premierę miała jej pierwsza książka dla wszystkich początkujących pt. „Zakochaj się w bieganiu!”, a już jesienią na rynku pojawi się kolejna. To na razie tajemnica – śmieje się, gdy pytamy, o czym będzie.

Panna Anna ma na swoim koncie wiele startów na całym świecie. Biegała na Islandii, Cyprze, we Włoszech, w Holandii, Wielkiej Brytanii, Czechach. A w górach można było się z nią ścigać na Maderze, w Szwajcarii, w Niemczech.

W tym sezonie nie startuje, tylko biega dla odstresowania się i dla przyjemności, ale kto wie, co będzie za rok? O tym wszystkim chętnie opowie Wam podczas sierpniowego weekendu! ZAPRASZAMY!